Nad rzeką Shenzhen otwarto nowy kompleks graniczny Huanggang, który zastąpił przejście działające od 1989 roku. Zaprojektowało go biuro Aedas. Dziewięciokondygnacyjny budynek łączy kontrolę graniczną, komunikację miejską i przestrzeń publiczną, a na co dzień ma obsługiwać średnio 200 tysięcy pasażerów.
Budynek jak otoczak
Nowy obiekt stoi tuż nad brzegiem rzeki, która oddziela Shenzhen od Hongkongu. Architekci nadali mu zaokrągloną, piętrowo ułożoną bryłę, mającą przypominać otoczak leżący na brzegu. Elewację owijają poziome metalowe lamele. Według projektantów mają one nawiązywać do płynącej wody i symbolizować więź między oboma miastami.
Na wszystkich czterech fasadach lamele unoszą się, tworząc duże przeszklone ściany, przez które do wnętrza wpada światło dzienne. Dodatkowo oświetlają je 73 świetliki dachowe, otwory w elewacji i system sztucznego oświetlenia. Przestrzeń dzielą łukowe słupy konstrukcyjne, inspirowane bugenwillą, czyli kwiatem będącym symbolem Shenzhen.
Bryłę zbudowano w technologii modułowej, z prefabrykatów. Na poziomie gruntu budynek otwiera się dwoma zagłębionymi placami, a na dachu urządzono taras z panelami fotowoltaicznymi.
Wszystko pod jednym dachem
Najważniejsza jest tu organizacja przestrzeni. Teren był ograniczony, więc zamiast rozkładać funkcje w poziomie, architekci ułożyli je jedna nad drugą. Studio podkreśla, że:
- ruch pieszy, samochodowy i transport publiczny są rozdzielone, ale pozostają ze sobą wygodnie połączone,
- dwie kondygnacje zajmują hale odpraw granicznych zaprojektowane jako przestrzeń bez barier,
- niżej znajdują się bezpośrednie połączenia z czterema liniami kolei i metra w Shenzhen,
- poszczególne piętra łączy sieć wewnętrznych schodów ruchomych,
- w budynku jest też 25 tysięcy metrów kwadratowych przestrzeni publicznej.
Studio Aedas opisuje założenie jednym zdaniem: „Transport, odprawa graniczna i funkcje publiczne są zorganizowane pionowo pod jednym dachem”.
Co to oznacza dla podróżnych
Dla mieszkańca Unii Europejskiej to widok nietypowy. W strefie Schengen granice wewnętrzne w większości nie wymagają kontroli, więc budynek odpraw przez które dziennie przechodzą setki tysięcy ludzi jest czymś, z czym spotykamy się głównie przy podróżach poza Europę. Hongkong i kontynentalne Chiny to odrębne obszary kontroli granicznej, dlatego przejście między Shenzhen a Hongkongiem wiąże się z formalnościami jak przy zwykłej granicy państwowej.
Polski turysta czy służbowy podróżnik raczej nie zobaczy różnicy w przepisach, ale może odczuć ją w praktyce. Spięcie odprawy z koleją i metrem ma skrócić drogę z jednego miasta do drugiego i ograniczyć przesiadki między różnymi środkami transportu. Warto jednak pamiętać, że zasady wjazdu, wizy i kontrole zależą od aktualnych przepisów obu stron i przed podróżą trzeba je sprawdzić u źródła.
Projekt pokazuje też szerszy trend. Infrastruktura graniczna, kojarzona zwykle z betonowymi halami i kolejkami, coraz częściej jest projektowana jak pełnoprawny budynek publiczny: z dostępem światła dziennego, zielenią i miejscem do odpoczynku. Huanggang jest przykładem takiego podejścia w bardzo dużej skali.
Źródło: Dezeen – „Tiered immigration hub by Aedas opens at Shenzhen-Hong Kong border”






